TEATR JEDNEGO AKTORA

    Głubczyckie Dni Kultury. Środa, 26 października, g. 1100 .Sala widowiskowa Miejskiego Ośrodka Kultury wypełniona po brzegi. Na widowni uczniowie i nauczyciele dwóch szkół ponadgimnazjalnych. Zespołu Szkół Mechanicznych oraz Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego.
    Wchodzę na scenę, by zaanonsować monodram „Ty” w mojej reżyserii,  który za chwilę przedstawi Natalia Chaszczewska – aktorka Teatru TRADYCJA ZSM, współpracująca też z grupą teatralną GŁOSY MOK. Wystąpi w adaptacji opowiadania Katarzyny Grocholi „Przegryźć dżdżownicę”. Za kulisami kolega-Waldek Lankauf operujący światłem i dźwiękiem. Pomaga nam.
    Witam licznie zgromadzonych i snuję refleksje na temat trudnej formy artystycznej , jaką jest monodram. W nim to bowiem cały ciężar kreowania bohatera i jego świata spada na samotnego wykonawcę. A to nie proste, by w trakcie kilkudziesięciu minut z równym napięciem i zaciekawieniem trzymać uwagę widza. Aktor sam na scenie ma pełną swobodę twórczą, zwłaszcza w wyborze środków wyrazu czy całej formy wypowiedzi. Niełatwo wyjść samemu na scenę. Łatwiej odnaleźć się w zespole ludzi. Monodram jest najpełniejszą i najbardziej wymagającą formą. Trzeba do niej „dorosnąć”.
    Tymczasem zostawiam pełną powagi i skupienia widownię sam na sam z Natalią, uczennicą klasy IV A technikum ekonomicznego głubczyckiego MECHANIKA. Myślę że już „dorosła”, by zagrać ten dość trudny dramat psychologiczny.
    Już od pierwszej chwili młoda aktorka hipnotyzuje publiczność. Ma wizje senne. Buduje napięcie, które wręcz zniewala odbiorcę. Oto wchodzi w rolę dojrzałej kobiety, zdradzonej przez męża. Jej emocje sięgają zenitu. Wpada w furię! Nie stroni od „mocnych” słów. Może trochę przesadza. Z pogardą opowiada o swym odwecie na kochance męża. Nie może pogodzić się ze zdradą. „Dlaczego mi to zrobiłeś? Z taką kobietą?” – powiada. Krytycznie odnosi się do rywalki. Nie szczędzi jej przykrych słów…  Nie może zasnąć... Krzyczy!
    Mija pół godziny, koniec spektaklu i … burza oklasków!
    Wychodzę zza kulis. Dziękuję Natalce  za świetną grę aktorską i zmierzenie się
z wymagającym przecież tekstem. Wdzięczna jestem publiczności za przybycie i jakże kulturalne zachowanie. Wywołuję Waldka, by mu podziękować. Monodram pozostawiam bez komentarza…
Zapraszam na kolejne propozycje artystyczne jesiennych koncertów Głubczyckich Dni Kultury.
    A potem długo myślę …

 

                                                                                                                                               Maria Farasiewicz